Urodzinowo.. czyli o tym, jak świętowałam wśród najbliższych, w Bolivii

IMG_3787 Czułam, że „coś się święci”….. ;P

 

…a działo się! Działo!

Początkowo dzień, jak co dzień: zajęcia z dziećmi w centrum do południa, szybki obiad, tysiąc jeden drobnych spraw w trakcie siesty, wstępne przygotowania na wieczór, i z grupą popołudniową już czekaliśmy na nastanie wieczoru.. Bo wieczorem… wieczorem miałą zacząć sie moja urodzinowa fiesta! Dzieciaczki kochane nie pozwoliły mi wchodzić do centrum przez dłuższy czas. Czułąm, że „coś się święci”.. ;P Wreszcie zaprosiły mnie do środka. Schowały się wszystkie w magazynie i dopiero, gdy weszłam wyskoczyły z krzykiem: Sorpressa!! (niespodzianka!) Udekorowały sale balonami i wstęgami, same robiły wszystko, serpentyny, poustawiały stoły, krzesła.. To było wielkie pozytywne zaskoczenie :))

Włączyliśmy video z tańcami i najbardziej popularnymi piosenkami w Bolivii. Dzieciaki tańczyły! Nie trzeba było ich nawet wyciągać! Byłam zdumiona! Potem mnie wzieły do tańca. Bawiliśmy się świetnie!

Wreszcie przybył pradre niosąc najważniejszą rzecz na świecie!!! Tort!!!

Duży czerwono biały tort urodzinowy dla mnie! Dzieci tylk ona to czekały!! (w Bolivii to podstawowa podstawa na urodzinach! Najlepszy i oczekiwany zawsze przez jubilata prezent!)

Wiec wtedy dopiero się działo: rozlewała się coca cola, każdy niecerpliwie czekał na swój kawałek torta.. i jeszcze „podwieczorek” – panchitos! (małe hot dogi) dla każdego wyszło po dwa! Ależ byłą pyszna fiesta!!!

Dostałam też od dzieci prezenty. Prawie od każego! Ale pozwolili mi otworzyć przy nich nazajutrz na zajęciach, ech..

Dostałam więc, zapakowane dokładnie w maleńkich pudełeczkach i kolorowym papierze kolczyki, wisiorki na szyję, krzyżyk, małą, chyba już wyprzytulaną mocno, stąd jeszcze cenniejszą! Laleczkę.. 🙂

 

Potem jeszcze chwila fiesty i trzeba było odwieźć dzieciaki do domów. Chętnie wskoczyły na pakę samochodu. Dzieciaki w Bolivi bardzo to lubią :))

Potem była jeszcze kolacja, z kolejnym tortem ;), wśród pracowników i parafian.

Bardzo piękny, intensywny dzień.

Moje pierwsze urodziny w San Ramon, w Bolivii..

 

IMG_3764 IMG_3765 IMG_3771 IMG_3772 IMG_3773 IMG_3775 IMG_3779 IMG_3783 IMG_3784  IMG_3791 IMG_3801 IMG_3802 IMG_3804 IMG_3810 IMG_3811 IMG_3815 IMG_3816 IMG_3818 IMG_3819

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *