Kamyk konno? Tutaj wszystko jest możliwe!! ;@

20141130_171925

Pewnego pięknego popoludnia wreszcie zdobylam sie i znalazlam chwile by dosiąść konia.. Dojechalam moto do Coronacion, niedalekiej wioski, gdzie mieszkaja moje dzieciaki z katechezy. Wspaniala rodzinka dziewczyn serdecznie mnie przyjela, jak zawsze, poczestowala zimną cziczą a potem spacerkiem podeszlismy pod pole ich wujka, gdzie stały piękne rumaki…!!

Przygotowano dla mnie konika, niewysokiego spokojnego.. 😉 Z pomocą Teresity dosiadlam go i ach.. juz bym chciala galopowac.. ;)) jemu jednak zbytnio sie nie spieszyło ku wielkim wojażom z predkoscią swiatla.. dobrze wiec, zacznijmy spokojnie.. moze sie rozgrzeje..

 

 

A oto i moj wierzchowiec ;@ 20141130_170514

 

najpierw pod czujnym okiem Teresy, dziewczyny z katechezy dla bierzmowanych. SZło mi jak po masle ;P20141130_171041

A oto i moich dwóch nieustraszonych towarzyszy. na oklep, ot tak, pędzili przed siebie. z

nają sie na tym fachu, stwierdziłam szybko..20141130_171900 20141130_171829Widok znad uszu. wygląda tak.. ;@ 20141130_171209  i do przodu.. spokojnie.. bez uniesien.. 20141130_173157 halo?! Gdzie są wszyscy?!! aaa… wjechałam do jakiegoś buszu…?!

 

– Pierwszy przystanek: przed kaplicą, do której co sobotę dojezdzam moim małym moto na katechezy z dziecmi i mlodzieza. Bardzo to lubie.  20141130_173955

20141130_174401 dooobry konik. spisał sie na medal !! 20141130_174344

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *